06.10.2007 Uwag kilka o twórczości własnej i dydaktyce w dziedzinie szkła

Przed kilku laty, podejmując próbę spisania swoich doświadczeń artystycznych i dydaktycznych przy okazji przewodu habilitacyjnego, napisałam rodzaj eseju, który okazał się być dla mnie punktem wyjścia do wielu rozważań, jakie przy różnych okazjach snułam, często utrwalając je w różnorodnych postaciach, czy to jako wstęp do katalogu, czy to jako swoiste credo artystyczne, czy choćby rodzaj wyartykułowanej - w odpowiedzi na pytanie przeprowadzającego ze mną wywiad dziennikarza- autorefleksji dotyczącej twórczości w przeróżnych jej aspektach.


Z czasem zrozumiałam, że sformułowany przeze mnie niegdyś tekst ma dla mnie szczególne znaczenie. Zawarte w nim poglądy dotyczą bardzo ważnych spraw, które obchodzą mnie jako twórcę i jako dydaktyka zarazem, oczywiście w kontekście szkła, które -jako zjawisko artystyczne - stało się dla mnie praprzyczyną podjęcia trudu tych przemyśleń. Uważam też, że właśnie teraz - gdy w myśleniu o sztuce, w definiowaniu zakresu, jakim się obecnie sztuka zajmuje, zaszły tak niepokojące zmiany, zmiany, które prowadzą nas ku obszarom, które nigdy nie miały i nie powinny mieć ze sztuką nic wspólnego - zaznaczenie mojej postawy może przynieść pożytek
Wystarczy zdać sobie sprawę, że wszystkie zjawiska stanowiące kulturę (w przeciwieństwie do przyrody), powstały jako bezwzględnie nowe, by zacząć przeczuwać znaczenie twórczości. Kultura jest jej podmiotem – podmiotem kreacji. Źródła twórczości tkwią w samej kulturze, przy czym efekt działań twórczych ma charakter progresywny. Twórczość oznacza kulturowy rozwój, choć trzeba przyznać, bardzo trudno jest go zdefiniować, można go tylko intuicyjnie przeczuwać.

Zazwyczaj uważa się, że twórczość wiąże się z wyjątkowością, niepowtarzalnością. Trudno też, obserwując rozwój kultury, zrozumieć przyczynę poszczególnych aktów twórczych, czy też - szerzej - twórczości. Twórczość zazwyczaj prowadzi w nowe, nieprzewidziane obszary i nie można wcześniej przypuszczać, jaki kierunek obierze. Trudność owa polega na tym, iż przyczyna tkwi w - nazwijmy to umownie - duszy twórcy, sprawcy twórczego aktu. Ma charakter endogenny.

Jak więc można zaobserwować twórca, jego siła sprawcza, jego wola działania kreacyjnego, u początku których leżą jego przeżycia i przemyślenia, chęć uzewnętrznienia pragnień, dają początek działaniu twórczemu. Lecz przecież jest zupełnie oczywistym, że twórca nie działa w oderwaniu od rzeczywistości, choćby się starał od niej wyalienować, co jest częstym zachowaniem artystów.

Zapraszam do całego tekstu o szkle-obiekty

powrót do listy

Obiekty